
Fortepian z natury
Dziś Światowy Dzień Fortepianu. Święto ruchome, ustanowione w 2015 roku, a przypadające w osiemdziesiątym ósmym dniu roku. Dlaczego właśnie wtedy? Standardowy fortepian od końca XIX wieku ma właśnie tyle klawiszy: 52 białe, 36 czarnych i związaną z nimi nieskończoność możliwości. Jest co świętować.
Droga do Monochrom Studio położonego w Górach Bystrzyckich prowadzi pod górę i przez las. Nie trudno sobie wyobrazić, że są pory roku, kiedy wspiąć się tam bez łańcuchów trudno. My, „cichawoda”, jechaliśmy w lipcu, kiedy takich atrakcji nie ma, a i tak przy pierwszym podejściu nawigacja wyprowadziła nas w pole.

Jechaliśmy z zamiarem nagrania kilku piosenek, ale sesja przebiegła tak sprawnie, że powstał album.
Moje spotkanie z fortepianem Yamaha C7 w Monochrom Studio było przede wszystkim spotkaniem z reżyserem dźwięku, mistrzem ceremonii i zaklinaczem fortepianu – Ignacym Gruszeckim. Znając ten instrument jak nikt inny, każdą jego strunę, siłę i słabość, Ignacy podczas sesji oddaje go w ręce nieznajomym. Niewiadome ręce, niewiadome palce, ucho, artykulacja, intencje. W każdej przerwie od nagrań interweniuje, koryguje strój, reaguje na każdy niepokojący symptom.
Fortepian potrafi być zazdrosny, potrafi onieśmielić lub popłynąć w zgodzie z grającym. Bardzo dużo zależy od atmosfery miejsca, od ludzi, nie tylko od instrumentu. Ten w Monochrom Studio z widokiem na Góry Bystrzyckie i pod opieką Ignacego Gruszeckiego jest nadzwyczaj przyjazny i zaprasza do grania.
Fortepian jest doskonały z natury. Wspaniały jak świat natury i muzyki, który tak drastycznie kaleczymy. Ten z Monochrom Studio ma już swoje lata, niejedno zagrał, niejednego doświadczył.
Czy fortepian ma przyszłość? Wiele wskazuje na to, że niekoniecznie. Jest instrumentem pod każdym względem wymagającym i arystokratycznie kosztownym. No i trudno go zmieścić w pokoju czy na poddaszu.
Jest niezbędny w salach filharmonicznych i przydatny jako salonowy rekwizyt, ale główny nurt nie interesuje się fortepianem, a fortepian nie interesuje się głównym nurtem. Niech nas nie zmylą spektakularne sukcesy konkursów pianistycznych.
Czy w związku z tą mglistą przyszłością można kwestionować jego doskonałość? To jak kwestionować doskonałość dębu, wieczoru lub wschodu słońca.
Kto ma możliwość grania na fortepianie lub na pianinie, choćby amatorsko i w wolnych chwilach, może doświadczyć różnicy między instrumentami akustycznymi a cyfrowymi. Nawet tymi cyfrowymi z najwyższej półki. Doceniając ich walory, paletę barw i możliwości, to inny świat. Podobny z wyglądu, ale pomimo starań producentów kolejnych generacji pianin cyfrowych, nie warto koncentrować się na porównywaniu tych światów, a że osiemdziesiąt osiem klawiszy zdarza się i tu i tam, to wszystkim z okazji Piano Day – instrumentom i na nich grającym – bez względu na to, czy cyfrowym, czy akustycznym, wszystkiego najlepszego i spełniania muzycznych marzeń.
Idę poćwiczyć. Na pianinie. Zostawiam Państwa w Światowym Dniu Fortepianu z piosenką nagraną i zaakompaniowaną w Monochrom Studio na fortepianie Yamaha C7 z 1978 roku.
Fot. ilustrująca wpis GB