
Co po IX Symfonii?
Daniel Barenboim uważa, że IX Symfonia Beethovena jest najintensywniej politycznie eksploatowaną kompozycją w historii muzyki klasycznej. Prawykonanie miało miejsce 7 maja 1824 roku w Teatrze Korynckim w Wiedniu. Dyrygował Michael Umlauf, ale to Beethoven, od lat pogrążony w ciszy, decydował na scenie o tempie każdej z części.
Berlin 1936, Igrzyska Olimpijskie. „Odą do radości” zachwycone są nie tylko władze Rzeszy, ale też sam Pierre de Coubertin. Pół wieku później „Oda do radości” staje się hymnem Unii Europejskiej. Ponownie Berlin, tym razem listopad 1989 i upadek muru berlińskiego. Leonard Bernstein dyrygujący koncertem zmienia na tę okoliczność słowo „radość” na „wolność”.
***
Historycy są zgodni, że dzieciństwo Beethovena nie było usłane różami. Kiedy Johann Beethoven, tenor w kapeli dworskiej w Bonn, zorientował się, jaki talent muzyczny drzemie w synu, zaprojektował dla Ludwiga karierę „cudownego dziecka”. Tak zaczęła się droga przez mękę. Sąsiedzi Beethovenów zapamiętali widok małego Ludwiga płaczącego nad klawiaturą. Gotowość do nauki wymuszana była nie tylko siłą perswazji, ale przymusem i biciem. Jeśli nie fortepian to teoria muzyki lub gra na skrzypcach zajmowały chłopcu cały dzień.
Jako dziesięciolatek Ludwig nie tylko grał z wirtuozerią na fortepianie, ale znał wszystkie dostępne z końcem XVIII wieku tajniki teorii muzyki. Potrafią to sobie Państwo wyobrazić? Muzyka, jej harmonia, zasady kompozycji, stopień ich komplikacji. Uczeń trzeciej klasy podstawówki?
Ze szkołą i pozostałymi przedmiotami było u Ludwiga znacznie gorzej. Popełniał koszmarne błędy ortograficzne, prawdopodobnie był dyslektykiem, nigdy nie nauczył się podstaw matematyki, nie opanował mnożenia, dzielenia, a jako jedenastolatek zakończył formalną edukację. Została jedna ścieżka kariery.
Nie ma dowodów, żeby ojcu udało się spieniężyć tak modny przez wieki projekt „cudownego dziecka”. Ludwig szybko przestał być dzieckiem, a stał się podziwianym przez Wiedeń kompozytorem.
W 1802 roku, kiedy ma trzydzieści dwa lata, pisze list do swoich braci Carla i Johanna. List odnaleziony w jego biurku już po śmieci kompozytora przeszedł do historii jako Heiligenstädter Testament. Był zapieczętowany. Beethoven go nie wysłał. Znaczyłoby to, że przez ćwierć wieku miał ten list przy sobie, a znany był z częstych przeprowadzek. W samym Wiedniu przeprowadzał się podobno blisko czterdzieści razy. Zdarzyło się, że jednocześnie wynajmował cztery mieszkania. Czy możliwe, że list wciąż z nim wędrował?
Pisze w nim, jak głęboką rozpacz przeżywa z powodu postępującej głuchoty, pisze o załamaniu, o rezygnacji, ale i o wierze w sztukę. Pisze do braci, z którymi potem pozostaje w nieustającym konflikcie. Może to wstrzymuje go przed wysłaniem listu? Tworzy przez kolejne ćwierć wieku. List trzyma w szufladzie.
Kobiety? Matka zmarła, kiedy miał kilkanaście lat. Zakochiwał się najczęściej nieszczęśliwie w kobietach z wyższych sfer, a do tego zamężnych. W literaturze szczególne miejsce zajęły zaloty do Annie Brentano, żony frankfurckiego bankiera, które podobno skończyły się fiaskiem.
Geniusz muzyczny, któremu zdarzało się wyglądać jak włóczęga. O stanie jego mieszkań wiemy z opisów naocznych świadków: najbrudniejsze i zaniedbane miejsce, jakie można sobie wyobrazić, w którym pełno jest nieumytych talerzy, resztek jedzenia, poplamionych partytur, a nieopróżniony nocnik stoi pod fortepianem.
Twarz pokryta bliznami po ospie, a z czasem siwe włosy rozsypujące się we wszystkich możliwych kierunkach dopełniają codziennego obrazu geniusza. Do tego rozliczne choroby, nie tylko głuchota. Świat kontrastów.
Badania przyczyny śmierci Beethovena wskazywały wcześniej na zatrucie ołowiem. Dziś, w oparciu o badania genomu kompozytora mówi się o niewydolności wątroby i wszelkich możliwych z tym powikłaniach. Co do słuchu, prawdopodobnie było to schorzenie zwane otosklerozą, które powoduje nieprawidłowy rozrost kości w uchu. List do braci ma dowodzić, że z nieuchronności utraty słuchu zdawał sobie sprawę już po trzydziestce.
Zakładamy, że badania DNA pukla włosów dały nam odpowiedź na temat przyczyny zgonu i utraty słuchu. Jak sobie z tym radził? Odpowiedź na to pytanie, pomimo wielu ciekawych prób, również filmowych, pozostanie na zawsze w Wiedniu początku XIX wieku, w którym terroryzowany w dzieciństwie głuchnący kompozytor, widział i słyszał w muzyce sens istnienia.
***
Barenboim ocenia, że Beethoven nie interesował się bieżącą polityką. Był natomiast zaangażowany politycznie, ale w innym, szerszym znaczeniu słowa. Przywiązywał szczególną wagę do zagadnienia dobra i zła oraz ich wpływu na całe społeczeństwa. Szczególne znaczenie miały dla niego wolność myśli i wypowiedzi, które wiązał z prawami i obowiązkami jednostek. Zdaniem Barenboima Beethoven nie podzielałby powszechnie panującego obecnie poglądu, że wolność ma zasadniczo charakter ekonomiczny i jest niezbędna do funkcjonowania rynków.
Fragment z Dziewiątej, który można uznać za najdalej idącą deklarację polityczną Beethovena, to słowa Friedricha Schillera z „Ody do radości” znajdujące się w samym sercu ostatniej części, w której po raz pierwszy w historii symfonii zabrzmiał ludzki śpiew: „Wszyscy ludzie będą braćmi”.
Barenboim uważa również, że wielkość muzyki, a także Dziewiątej Symfonii, tkwi w bogactwie jej kontrastów. „Muzyka po prostu nigdy się tylko nie śmieje lub tylko płacze; zawsze śmieje się i płacze jednocześnie. Tworzenie jedności z przeciwieństw – oto czym dla mnie jest Beethoven.”
***
Orkiestra West–Eastern Divan Orchestra, założona przez Daniela Barenboima i Edwarda Saida powstała z wiary w moc muzyki. Z misją budowania dialogu, zrozumienia i wzajemnego szacunku w podzielonym świecie. Powstała jako przestrzeń spotkania muzyków z Bliskiego Wschodu, ze szczególnym ukłonem w stronę tych z Izraela i z Palestyny. Grają od 1999 roku. Nie przestali.
Grają w renomowanych salach koncertowych. Często grają też Beethovena. Podczas tegorocznej trasy koncertowej III Symfonię. Tu o założeniach, programie i składzie West Eastern Divan Orchestra
W 2025 roku Daniel Barenboim podał do publicznej wiadomości, że choruje na chorobę Parkinsona i że kalendarz jego koncertów będzie uzależniony od przebiegu leczenia. Najbliższe koncerty z West–Eastern Divan Orchestra zaplanowane są na jesień 2026. W listopadzie po raz pierwszy w Berlinie.
Fot. zrobiłem tego lata w British Museum w Londynie. Większości galerii nie dało się oglądać z racji tłumów i upału, ale to miejsce na klatce schodowej, pomiędzy piętrami i ta postać wydała mi się dobrą ilustracją felietonu.
Źródła:
Daniel Barenboim, „What Beethoven’s Ninth Teaches Us, The New York Times Opinion, Tuesday, May 7, 2024
Elisabeth Lunday, Secret Lives of Great Composers, 2009
Dlaczego geniusz ogłuchł i co ukrywa pukiel włosów tajemniczej kobiety?